

Fani gatunku horroru z niecierpliwością czekali na premierę Egzorcysta: Wyznawca – nowego filmu uznanego reżysera Davida Gordona Greena. Ponieważ jest to trzecia część legendarnej serii „Egzorcysta”, oczekiwania wobec tego filmu są, co zrozumiałe, wysokie. Ale czy jest to warte tego szumu? W tym wpisie zagłębimy się w szczegóły filmu i dowiemy się, czy spełnił on oczekiwania fanów. Egzorcysta: Wyznawca opowiada historię młodej dziewczyny. Uważa się, że jest opętana przez demona, w związku z czym ksiądz zostaje wezwany do odprawienia egzorcyzmów. Fabuła, podobnie jak poprzedniczki, koncentruje się wokół posiadania duszy i walki dobra ze złem.
Choć fabuła może być podobna do wcześniejszych filmów, tym, co wyróżnia ten film, jest wizja reżysera. David Gordon Green jest znany ze swojej wyjątkowej twórczości w gatunku horroru, a swój niepowtarzalny talent wnosi do Egzorcysta: Wyznawca. Jego charakterystyczny styl budowania napięcia i napięcia u widzów jest widoczny przez cały film. Jump Scare, niesamowita ścieżka dźwiękowa i klaustrofobiczna atmosfera składają się na ogólne wrażenia z horroru.
Kolejną atrakcją filmu jest występ Leslie Odom Jr.. Jest wszechstronnym aktorem, a swoje umiejętności udowodnił już w innych horrorach. Jego pełna niuansów rola Victora Fieldinga, od bezbronnego po groźnego, budzi podziw. Chemia, którą łączy ją ze swoim partnerem, Oswaltem Stanleyem, również jest porywająca, co potęguje napiętą atmosferę filmu.
Na pochwałę zasługuje także scenariusz filmu. Dialogi ograniczono do minimum, a czyny mówią więcej niż słowa. Widzowie są raczej pokazywani niż opowiadani o historii i takie podejście działa cuda. Rozwój postaci jest również naturalny i wiarygodny. Obsada drugoplanowa, w skład której wchodzą Demián Bichir i John Cho, również daje godne uwagi występy.
Zdjęcia do filmu są przepiękne, a oświetlenie dodaje całości niesamowitej atmosfery. Godne pochwały jest także wykorzystanie praktycznych efektów i makijażu w scenach opętania, które dodają autentyczności horrorowi. Udźwiękowienie jest również na najwyższym poziomie, a publiczność przez cały czas trzymana jest w napięciu.
Podsumowując, „Egzorcysta: Wierzący” jest godnym dodatkiem do serii i wyznacza nowe horyzonty dla gatunku horroru. Davidowi Gordonowi Greenowi udało się stworzyć film, który składa hołd wcześniejszym filmom, zachowując jednocześnie swoją wyjątkową tożsamość. Wyjątkowe kreacje aktorskie i techniczne wynoszą film na nowy poziom. Film ma pewne wady, takie jak przewidywalna fabuła, ale nie psuje to ogólnego wrażenia. Jeśli jesteś fanem gatunku horroru, tego filmu nie możesz przegapić.